GKS Tychy z Superpucharem - pewna wygrana gospodarzy
  Dodano 2 miesięcy temu  
fot. facebook.com/gkstychy.oficjalny

Zespół GKS - u Tychy sięgnął po tegoroczne trofeum w meczu o Superpuchar Polski 2018. Ich rywalami byli hokeiści Cracovii Kraków, a hokeiści Andrey'a Gusova byli faworytem przed spotkaniem.
Wynik spotkania otworzył podczas gry w przewadze, w szóstej minucie Tomas Sykora, precyzyjnie mierząc w bramkę, bronioną przez Michaela Łubę i tyszanie cieszyli się z prowadzenia 1:0. Ten sam zawodnik po raz drugi wprawił w szał radości zgromadzonych na Stadionie Zimowym kibiców, zdobywając drugą bramkę. 

W tej sytuacji nie popisała się defensywa Cracovii, gdyż Łuba nie porozumiał się z obrońcą, posyłając krążek do przodu, podczas gdy karę odsiadywał jeden z zawodników tyskich i grali oni w czterech przeciwko pięciu krakowianom. Wybicie golkipera pasów powędrowało wprost na kij tyskiego gracza i trójkolorowi wyszli z kontrą trzech na jednego, a krążek do siatki po ładnym rozegraniu z kolegami zdobył właśnie Sykora.

Wynik meczu ustalił w ostatniej minucie spotkania Mateusz Gościński, który przejął delikatne wybicie Michała Kotlorza, gdy wcześniej trener Rohacek wycofał bramkarza. Gościński bez problemu umieścił krążek w pustej bramce i zapewnił swojej drużynie triumf w dzisiejszym spotkaniu.

Po spotkaniu powiedzieli:

Rudolf Rohacek: Gratuluję drużynie tyskiej. Jeśli jednak nie strzela się bramki, nie można myśleć o wygranym meczu. Był to pierwszy mecz o stawkę i zagraliśmy dobrze, ale niestety nie przez całe 60 minut. Musimy w przyszłości grać odpowiedzialnie i bez faulu, aby móc myśleć o wygranej. Dziękuję drużynie za walkę i cieszę się na myśl o kolejnych meczach.

Andrei Gusov: Był to słaby mecz w naszym wykonaniu i trzeba powiedzieć, że niestety sporo gorszy niż ten w zeszłym roku. Można się jedynie tłumaczyć, że zostawiliśmy sporo zdrowia i sił na wyjazdowych meczach Ligi Mistrzów. Było dużo nieprawidłowych zagrań i niecelnych podań. Jutro jednak nie będziemy już pamiętać o grze, a wynik pójdzie w świat.

GKS Tychy - Comarch Cracovia 3:0 (1:0, 1:0, 1:0)
Bramki:
1:0 - Tomas Sykora - Michał Kotlorz, Jakub Witecki (05:51 +1)
2:0 - Tomas Sykora - Andrei Mikhnov, Mateusz Bryk (36:27 -1)
3:0 - Mateusz Gościński - Michał Kotlorz (59:23 - pusta bramka)

Strzały: 29-27

GKS Tychy: Murray, (Lewartowski n/g); Bryk, Górny, Kogut, Galant, Witecki; Pociecha, Kolarz, Gościński, Komorski, Bagiński; Kotlorz, Gazda, Klimenko, Kalinowski, Mikhnov; Jeziorski, Sykora, Cichy, Szczechura.

Comarch Cracovia: Łuba, (Kowalówka n/g); Kruczek, Musioł, Drzewiecki, Svec, Kapica; Rompkowski, Noworyta, Bepierszcz, Vachovec, Csamango; Dąbkowski, Gajor, Domogała, Kamieniew; Szurowski, Sordon, Zygmunt, Dziurdzia, Sztwiertnia.
Komentarze (
0
)
© 2013-2018 HokejFan.pl

O nas  |  Redakcja  |  Kontakt
Powered by